Radość Życia - Jak zrobić przerwę od internetu i jakie rezultaty daje internetowy detoks.

dimanche, octobre 01, 2017

Żyjemy w czasach kiedy dostęp do internetu stał się czymś tak naturalnym, jak oddychanie, a bycie online w każdym miejscu z przywileju stał się wręcz obowiązkiem. Przeglądamy i śledzimy stosy zdjęć, informacji i podszytych reklam. Mamy kontakt z ludźmi na całym świecie, możemy pracować z komputerem w podróży, na wakacjach, na Bali i wszędzie tam gdzie jest Wi-Fi. Niezmiernie łatwo nam wpaść w kręcący się internetowy kołowrotek, szczególnie ludziom, którzy spędzają w pracy większość czasu z laptopem. 
Na pewno Tobie również zdarzyło się spędzać godziny w sieci, które przepłynęły przez palce jak woda, bezproduktywnie i z wyrzutem sumienia. Jeszcze jakiś czas temu sama łapałam się na tym, że pierwsze co robię z rana to zaglądam na instagram, sprawdzam pocztę. Przyłapałam się nie raz, na odruchu sięgania po telefon, nie żeby odebrać rozmowę ale żeby być "aktualnym". 

Pewnego dnia postanowiłam, że zrobię tygodniowy eksperyment, który polegał na odcięciu się od internetu i nie korzystaniu z social media, nawet w ramach mojej aktywności związanej z praca. Przestałam publikować zdjęcia na Instagramie, sprawdzać Facebooka, obserwować przewijające się tablice ulubionych kont. E-maila prywatnego i firmowego sprawdzałam dwa razy dziennie: rano i wieczorem. Pierwsze dwa dni były dość trudne i wydawało mi się, że z powodu mojej nieobecności w sieci stanie się jakaś wielka tragedia. Trzeciego dnia było mi z tym coraz przyjemniej i przestałam o tym nawet myśleć, skupiając się na sprawach, które rzeczywiście mają znaczenie. Ku mojemu zdziwieniu kolejne dni były jeszcze lepsze. Żadne z obaw się nie sprawdziły i przez tydzień nie brakowało mi niczego, bez czego nie mogłabym się obejść: ani informacji, ani inspiracji ani kontaktu z ludźmi a o tragedii nie było mowy :)
Taki detoks i bycie offline przyniósł mi wiele wspaniałych korzyści i tak po kilku dniach:
- W ciągu tygodnia, mogłam bardziej skoncentrować się na pracy, znaleźć nowe pomysły, które okazały się bardzo wciągające i inspirujące,
- W weekend wyjechać i spędzić dwa dni na wsi, porysować w plenerze, posłuchać ciszy, zatopić się w śpiewie ptaków, zachwycić się przyrodą,
- Przy obiedzie i kolacji porozmawiać w spokoju z bliskimi, być tu i teraz i odetchnąć bez myślenia o nowej wiadomości na WhatsApp,
- W pociągu przeczytałam kilka ciekawych artykułów w moim ulubionym czasopiśmie, wieczorem w łóżku czytałam w ciszy książkę.
Od tamtego czasu minęło już kilka miesięcy, a ja z wielką przyjemnością robię coraz dłuższe przerwy internetowe :) kiedy tylko nie musze korzystać z komputera do pracy. Ostatnio złapałam się na tym, że nawet na wyjazdy coraz częściej szukam miejsc bez internetu (tak ostatnio spędziłam ponad tydzień w górach)


Jedno doświadczenie i przełamanie odruchu bycia online dało mi na dłuższą metę spokój wewnętrzny, większy komfort życia i poprawę relacji z innymi. Okazuję się bowiem, że jak każda rzecz nawet internet wymaga świadomego korzystania i oczywiście daje nam wiele możliwości, ale również niesie za sobą niebezpieczeństwo życia nierealnym życiem w sieci pełnej zbędnych informacji. Jak zawsze wybór należy do nas samych, ja wybrałam i polecam Ci choć spróbować. Jeśli moje doświadczenie, stanie się dla Ciebie inspiracją, do czerpania większej radości z realnego życia to będzie nas więcej! Dla zainteresowanych, znających jęz. angielski polecam krótki film dokumentalny pt. Offline is the New Luxury.

Życzę Ci wielu wspaniałych chwil offline i równie miłych online i dobrego tygodnia!  


Jeśli masz doświadczenia, którymi chciałabyś się ze mną podzielić w komentarzu, 

zapraszam Cię do dyskusji. Wszelkie pytania odnośnie współpracy, 



prześlij na email; annaostapowicz@gmail.com
Odpowiem Ci z przyjemnością!

You Might Also Like

0 komentarze

Instagram

Subscribe